MontBlanc
0
No products in the cart.

Blog

Kawa

Kawa mrożona na upały – cz.2

8 lipca 2016, Author: Kawakiwa

No i obsuwa… Wpis miał być kilka dni temu a jest jak jest. Tymczasem popijam kawę po turecku. Pora już późna ale co mi tam. Smak kawy, jej aromat działa na mnie dobrze, a i problemów z zaśnięciem nie mam. Jakkolwiek nie polecam, żeby o takiej porze pić. Lepiej w ciągu dnia i z umiarem. Po prostu delektować się dobrą kawą. Ale wracając do tematu, czyli kawa mrożono. Jak myślicie, czy się udałą? No ba… smaczna kawa, to była, a raczej pyszna i wyśmienita. Ktoś powie, że to kawa mrożona to profanacja kawy. Może to i prawa, ale ale. Zawsze jest jakieś ale. Mi smakuje i tyle. Wypiliśmy. To jest żona i ja. Było miło, sympatycznie i już. Kawa po turecku, którą teraz piję, to zupełnie inna para kaloszy… Chodzi o wydobycie charakterystycznych nut smakowych, ale by to zrobić trzeba kawę umiejętnie przygotować i koniecznie musi być pianka. Ale od początku. Do tygielka wlałem zimną wodę, dorzuciłem drobno zmieloną na ręcznym młynku kawę, dodałem odrobinę cukru i szczyptę cynamonu. Teraz przeglądam sklepy internetowe z kawą, ale o tym w kolejnym poście. Teraz powiem Wam, że znalazłem bardzo interesujący sklep z kawą, może coś tam kupię.

Do następnego posta!

11 − 5 =